PDA

Zobacz pełną wersję : Poznaniowe analogi.



rpoznan
25.08.09, 21:29
Będę tu zamieszczał moje analogowe strzały,mając nadzieję,że któreś się spodobają! :)
Na początek scany BW T-max 400 wołane C-41 -aparat Wilia z obiektywem Triplet (69-3) 40mm/4.

1.Motor



2.Armaty


3.Muzykanty

RadioErewan
25.08.09, 21:33
Jakoś mdłe, brakuje czerni w tych skanach. Może to taka stylizacja?

Morlok
25.08.09, 21:38
albo niedowołane i kontrast diabli wzięli

rpoznan
25.08.09, 21:39
No aparat młodszy ode mnie cztery lata...to chciałem by było jak za dawnych lat :wink:
To pierwsze próby...bądźcie wyrozumiali :)

RadioErewan
25.08.09, 21:47
Ja bym to widział tak (by pozostawić odrobinę zafarbu).
https://forum.olympusclub.pl/attachment.php?attachmentid=22468&stc=1&d=1251233206

RadioErewan
25.08.09, 21:49
ps. I te zdjęcia jakieś poruszone?

rpoznan
25.08.09, 21:50
No ...Twoja wersja lepsiejsza :)
Ja nic prócz rozmiaru i wyostrzenia nie robiłem...bo w sumie nie mam czym.

Morlok
25.08.09, 21:58
No aparat młodszy ode mnie cztery lata...to chciałem by było jak za dawnych lat :wink:
To pierwsze próby...bądźcie wyrozumiali :)

Toż my nie jeździmy po tobie, tylko dajemy wskazówki.
Ja proponuje Ci zrobienie 4 - 5 ocinków filmu tego samego motywu o dość dużych lokalnych kontrastach na części kadru, a na części z małym. Każda klatka odcinka naswietlana inaczej, tak aby najmniej oswietlona różniła sie od wskazań świtłomierza o 3 EV ( działki przysłony), aż do +3EV. Fotki ze statywu.
Potem kazdy odcinek wywołać w innych czasach w zakresie zalecanym przez producenta chemii/filmu.
Wywołane filmy dać na skaner bez korekcji z zaleceniem obróbki wszystkich odcinków tak samo. Wtedy masz porównanie i możesz wyciągac wnioski. Trochę z tym zabawy, ale wtedy wiesz wszystko o malżeństwie filmu z wywoływaczem, a do tego ze światłomierzem.
Warto tez wybrac sie do antykwariatu/biblioteki i poszukać starych książek o fotografii ( wydania lata 80-te). Np. Pękosławski, T. Cyprian. W czasopismie "Foto" z lat 80-tych pan red Tuszko pisał dużo i dobrze o chemii. Też warto iść do czytelni czasopism. Ja obróbki uczyłem sie na tych ww autorach. O chemi wydano w PRL kilka książek autorów niemieckich. Jesli chodzi o chemię są to chyba najlepsze ksiązki. Też warto poszukać.
Pozdrawiam, ale sie rozgadałem :(

rpoznan
25.08.09, 22:03
Statyw,książki,zmiany naświetlania...spróbuję...bardzo dziękuję za rady.
Kliszę wołał znajomy...a skany w fotolabie.

rpoznan
25.08.09, 22:07
Ciąg dalszy tej samej kliszy:

4.Kolejarz
5.Wieża
6.Komin

I starczy na dziś...pozdrawiam.

Morlok
25.08.09, 22:15
Dobra rada, filmów nie wołaj w labie bo nigdy nie zapanujesz nad tym. Tu niestety przydaje się samodzielność, a wywoływanie filmów jest najprostszą częścią powstawania fotki. Radzę dobrze opanować połącznie jeden rodzaj filmu - jeden wywoływacz. Będziesz wtedy miał punkt odniesienia. Ja tak robiłem przez 10 lat fotki architektury i nie miałem problemów technicznych, chyba że producent skopał, ale to inny temat.
Pozdrawiam.

Morlok
25.08.09, 22:27
Warto też, niezależnie od tego co masz na skanie pobawic sie w programie graficznym. Poniżej masz efekty prymitywnych ruchów na poziomach i na krzywych. Wydaje mi sie, ż ejest lepiej. Powinienem jeszcze usunąć zafarb ale przegapiłem.:( Sorrki
Pozdrawiam i mam nadzieję, że cosik pomogłem :)

rpoznan
25.08.09, 22:33
Pomogłeś...dziękuję...+rep...pozdrawiam.Roman

P.S.Muszę w takim razie do listy życzeń dołączyć jakiś program graficzny...

RadioErewan
25.08.09, 22:36
To ci podaruję taki, w którym masz levelsy - wszystko, co potrzeba do poprawienia tych zdjęć:
http://www.pixlr.com/editor/

a tu masz pokazane, co trzeba w tych levelsach zrobić:
http://www.fototv.pl/artykuly/cyfrowa-ciemnia/levelspoziomy.html
tylko wykonaj to dla każdego kanału osobno.

Pozdrawiam

rpoznan
25.08.09, 22:38
Fajnie...dziękuję :)

Morlok
25.08.09, 22:39
Na poczatek, by nie wydawac kasy to polecam Olympys Master lub GIMPshop-a. Do zdiecia z internetu.
Ja fotke poprawiałem w Olympus Studio.

rpoznan
25.08.09, 23:21
Poprawiłem "komin"...lepiej?

grizz
25.08.09, 23:22
Lepiej!

Morlok
25.08.09, 23:22
Poprawiłem "komin"...lepiej?

Kontrast nadal leży, ustaw krzywą w literke S, będzie lepiej, kolor zrobił sie lepszy,teraz wygląda jak cz-b, bez zafarbu

rpoznan
25.08.09, 23:30
Trzecia wersja...może teraz lepiej z kontrastem?

rpoznan
26.08.09, 00:12
Po radach i naukach Morloka i R-Ewania...wstawiam następną...
...mając nadzieję,że obróbka tym razem lepsza...

7.Zegar

rpoznan
26.08.09, 11:40
Kolejne scany...ta sama klisza.

8.Kuter
9.Mostek
10.Znów kuter

rpoznan
26.08.09, 12:26
Ostatnie z tej kliszy...oceniajcie,krytykujcie...pozdrawiam.

11.Stoliczek
12.Kocio
13.Nabrzeże
14.Łowi się

Pietrucha
26.08.09, 13:18
Wybaczcie wtrącenie. Ale mam takie małe pytanie - Po co robić zdjęcia analogiem, skoro później wiele osób doradza taką obróbkę, aby zdjęcia te wyglądały jak z aparatu cyfrowego. Dobrze, że jeszcze nikt nie zapronował usunięcia ziarna... Mnie podobają się te niewyraźne pierwsze fotografie przed obróbką, bo pozwalają choć trochę pokazać współczesność przez pryzmat zdjęć robionych dzieścia/i lat temu przez ojców, dziadków itp. Zgadzam się jedynie z Morlokiem, że warto pobawić się czasami naświetlania negatywu i samym wywołaczem, żeby zobaczyć co z tych filmów i aparatów można wyciągnąć bez komputera.
Niemniej jednak rozumiem, że tutaj głównie chodzi o zabawę, a więc dużo przyjemności z fotografią analogami życzę :)

RadioErewan
26.08.09, 13:50
Wybaczcie wtrącenie. Ale mam takie małe pytanie - Po co robić zdjęcia analogiem, skoro później wiele osób doradza taką obróbkę, aby zdjęcia te wyglądały jak z aparatu cyfrowego. Dobrze, że jeszcze nikt nie zapronował usunięcia ziarna... Mnie podobają się te niewyraźne pierwsze fotografie przed obróbką, bo pozwalają choć trochę pokazać współczesność przez pryzmat zdjęć robionych dzieścia/i lat temu przez ojców, dziadków itp. Zgadzam się jedynie z Morlokiem, że warto pobawić się czasami naświetlania negatywu i samym wywołaczem, żeby zobaczyć co z tych filmów i aparatów można wyciągnąć bez komputera.
Niemniej jednak rozumiem, że tutaj głównie chodzi o zabawę, a więc dużo przyjemności z fotografią analogami życzę :)

Tylko że zdjęcia z analoga powinny choćby dorównywać jakością zdjęciom cyfrowym. Może źle to zrozumiałem, ale rpoznan robił je teraz, nie 20 lat temu. Po co dekatyzować te fotki? Albo fotografie są źle wywołane, albo skaner jest kulawy. Zdjęcie z garbem w środku histogramu na to wskazuje. To można poprawić "jednym klikiem". Możesz też zrobić takie mdłe fotki ze zdjęć cyfrowych. Jak dla mnie kulawa jakość nie jest wyznacznikiem analogowości.

Pozdrawiam

Pietrucha
26.08.09, 13:54
Tylko że zdjęcia z analoga powinny choćby dorównywać jakością zdjęciom cyfrowym.
Pozdrawiam

Właśnie o to się rozchodzi. Dorównywać pod jakim względem? To jest właśnie to pytanie! Wydaje mi się, że tutaj można się spierać.
I tutaj stawiałbym na poprawę jakości analogwo a nie cyfrowo.

grizz
26.08.09, 13:56
Właśnie o to się rozchodzi. Dorównywać pod jakim względem? To jest właśnie to pytanie! Wydaje mi się, że tutaj można się spierać.

Jakości. Wyraźnie to radek napisał.

Zdjecie analogowe nie musi być nieostre i wyprane z kolorów.

rpoznan
26.08.09, 13:59
Jakości. Wyraźnie to radek napisał.

Zdjecie analogowe nie musi być nieostre i wyprane z kolorów.

A po obróbce...chyba lepiej,co?

RadioErewan
26.08.09, 14:04
Właśnie o to się rozchodzi. Dorównywać pod jakim względem? To jest właśnie to pytanie! Wydaje mi się, że tutaj można się spierać.
I tutaj stawiałbym na poprawę jakości analogwo a nie cyfrowo.

Nie wiemy co jest przyczyną słabego kontrastu tych fotografii. Albo proces wywołania, albo digitalizacji. Gdyby rpoznan mógł pokazać negatywy, była by inna rozmowa. Te zdjęcia mogą być w oryginale doskonałe technicznie, lecz źle zeskanowane. Trudno dyskutować o kliszach przez Internet. W Internecie wszystko musi być cyfrowe.

Pozdrawiam